GIORGIA MANCINI
żona Santiago Mancini
matka Anastasi, Madeline i Markusa
Życie przypominało bajkę o gorzkawym posmaku, wszystko układało
się dobrze będąc powolnie oblekane strachem i zwątpieniem, które on szybko
wymazywał z myśli. Kochaliśmy się, mimo niepewności co przyniesie jutro. W
tamtych czasach, wszystko było jasne gdy dziewczyna zaciążyła należało się
pobrać i wychowywać dzieci, przymykając oczy na zdrady, czy nie przyjemny
związek. Ona tego nie odczuwała, od momentu gdy się poznali był pewna że nie
chce opuścić jego boku, któż by chciał przystojny, inteligentny i troskliwy,
posiadał również wnętrze które właśnie kochała. Poradzili sobie, a największym
szczęściem było dziecko, które dla rodziców było cudem. W tym wszystkim
pojawiali się ludzie. Ich życie przeplatało się z życiem jego ojca, co
nieustannie mogła odczuć. Ta niechęć związana z jej pochodzeniem, z faktem iż
nie chciała by łączył przyszłość z interesami ojca, o których nawet nie chce
wiedzieć.
Kobieta o dobrym i skorym do wybaczania sercu, dla swojej
rodziny zrobiłaby wszystko. Ponad wszystko kocha swojego męża którego od czasu
do czasu zruga, następnie przypominając mu jak bardzo go kocha. Inteligentna i
mimo wszystko delikatna, kryjąca swoje obawy, nie chcąc zmartwić dzieci.
Zatroskana, czasami zbyt nadopiekuńcza względem najstarszej córki.Pani domu, dbająca o to by nikomu niczego nie zabrakło, paru
krotnie myślała o założeniu własnej firmy, bądź o znalezieniu pracy. Porzuca
jednak te marzenia, spoglądając na swoje dzieci, wiedząc że nadal potrzebują
matki, a ona za nic nie porzuciła by tych chwil spędzonych z rodziną. Pani domu, dbająca o to by nikomu niczego nie zabrakło, paru
krotnie myślała o założeniu własnej firmy, bądź o znalezieniu pracy. Porzuca
jednak te marzenia, spoglądając na swoje dzieci, wiedząc że nadal potrzebują
matki, a ona za nic nie porzuciła by tych chwil spędzonych z rodziną.Wychowana na uczciwą, dla której dobro materialne stoi na
ostatnim miejscu. W momencie gdy dowiedziała się kim naprawdę był jej mąż
zwątpiła uciekła od mężczyzny, wracając
jednak po pół roku, dając mu kolejną jak i sobie szansę.
Średniego wzrostu szczupła kobieta, o długich sięgających do
połowy plecach ciemnych włosach. Zielonooka matka, która swoje spojrzenie podarowała
najstarszej córce. Kobieta zazwyczaj elegancka, nie boi się ubrudzić rąk, czy
ubrać w najzwyczajniejsze dresy.
And I’m tired, I'm growing older.
I’m getting weaker every day.
We follow the sun down low.
We follow the sun down low.
Lay down here, beside me in the shallow water.
Beside me, where the sun is shining on us still.
Lay down now here, beside me in the hallowed water.
Beside me, where the silver lining stays until
The sirens’ calling...
The sirens’ calling.
I’m getting weaker every day.
We follow the sun down low.
We follow the sun down low.
Lay down here, beside me in the shallow water.
Beside me, where the sun is shining on us still.
Lay down now here, beside me in the hallowed water.
Beside me, where the silver lining stays until
The sirens’ calling...
The sirens’ calling.
_____________________________________________________
Wizerunek stąd że gdy zobaczyłam zdjęcie Anastasi,
wiedziałam że będą do siebie podobne, no i jakoś tak wyszło, kartę nadal
dopracowuje, wątki jak najbardziej, wszelkiej maści, mogę wymyślić, zacząć.
WĄTKUJMY!!!

[Ojeeeej, w końcu jest Giorgina <3 Chodź na wątek, szybciusio!]
OdpowiedzUsuńAnastasia
[Co prawda dzieci mają inne imiona niż u mnie, ale twoje są ładniejsze więc niech zostaną twoje :D To od czego zaczynamy? :)]
OdpowiedzUsuńSonny
[Witam. Może wątek z Nathanem?]
OdpowiedzUsuń[Wątek z powrotem z imprezy już mam, i Ana ma karę wlepioną :p Więc może wymyślmy coś innego ?]
OdpowiedzUsuńAnastasia
[Składałam już ten pomysł dla Santiago, ale nie odpowiedział, więc może tutaj przejdzie. Otóż może być tak, że któraś z pociech Georgi będzie skarżyła się na ostry ból brzucha. Wszystko będzie wskazywało na wyrostek, więc zdenerwowana i zestresowana G. pojedzie do kliniki pana Johnsona, gdzie spotka Nathana, którego zdążyła już wcześniej poznać, bo operował jej teścia. Jako iż nikogo z chirurgii dziecięcej nikogo nie będzie na oddziale, a stan dziecka co rusz pogarszał się się to Nate podejmie decyzję o wycięciu wyrostka. Może być?]
OdpowiedzUsuń[Aha? Nie ma to jak chorować na sklerozę :D To może zacznijmy od tego drugiego pomysłu. Tzn. Sonny'emu nawarstwi się dodatkowa robota, będzie musiał zostać nieco dłużej, w dodatku rozładuje mu się telefon. Giorgia wie, że od ostatniego czasu często z ojcem jeżdżą na spotkania z innymi rodzinami, które nie zawsze są przyjaźnie nastawione, dlatego będzie się o niego strasznie martwić :) Może być?]
OdpowiedzUsuńSonny
[Drugi pomysł podoba mi się o wiele bardziej! Mogą się nawet spotkać w jednym klubie, a co xD]
OdpowiedzUsuńAnastasia