Aradiana Brito
Dwudziestotrzyletnia studentka prawa na usługach rodziny Nazario. Bynajmniej nie z własnej, nieprzymuszonej woli. Może to wina tego, że ich młot przyszedł pewnego słonecznego dnia po jej matkę? Żeby ją ochronić, Aradiana musiała zaoferować swoje usługi. Cudem udało się jej uniknąć zostania prostytutką w jednym z burdeli, a uratował ją jedynie kierunek, jaki studiuje. I tak widmo tej koszmarnej "pracy" nad nią wisi, ale dziewczyna jest w stanie zrobić wszystko, by tylko uratować swoją matkę. Nie zna powodu, dla którego młot przyszedł po jej rodzicielkę. Ale czy to naprawdę takie ważne?
Jest spokojna. Boi się pająków i ciemności, tak samo jak mafii, na której jest łasce. Kocha swoją matkę i starszego brata, którzy nie mają pojęcia o tym, że jest na usługach rodziny. Wstydliwa, ale zdarzy się jej czasem zadrzeć nosek. W pięćdziesięciu procentach tchórzliwa, a w pozostałej połowie - odważna. Ma dużo marzeń, na których szans nie ma spełnienia, bransoletkę od brata i list do samej siebie, który planuje tak wysłać, żeby trafił do niej za pół roku. Pomocna, miła i uprzejma. Żałuje swojego pierwszego pocałunku, ale nie swojej decyzji. Niezdecydowana, niepotrafiąca gotować i śpiewać.
Jest spokojna. Boi się pająków i ciemności, tak samo jak mafii, na której jest łasce. Kocha swoją matkę i starszego brata, którzy nie mają pojęcia o tym, że jest na usługach rodziny. Wstydliwa, ale zdarzy się jej czasem zadrzeć nosek. W pięćdziesięciu procentach tchórzliwa, a w pozostałej połowie - odważna. Ma dużo marzeń, na których szans nie ma spełnienia, bransoletkę od brata i list do samej siebie, który planuje tak wysłać, żeby trafił do niej za pół roku. Pomocna, miła i uprzejma. Żałuje swojego pierwszego pocałunku, ale nie swojej decyzji. Niezdecydowana, niepotrafiąca gotować i śpiewać.
urodzona 28 października | niefarbowane włosy | brak kogoś bliskiego | uzależnienie od papierosów | nie chce iść na odwyk | zielone oczy | kawa | książki | wąchanie ich kartek | my little, little girl...
__________________________
Witam się z moją Aradianą. :)
Mam nadzieję, że będzie się Wam z nią miło wątkować. I, proszę, nie pytajcie mnie "czy chcę wątek"! :D Od razu walcie pomysłami, a jak nie, to ja coś wymyślę. Zdjęcie znalezione na weheartit, a tytuł karty: The Band Perry - If I die young.

[Witam pięknie :D W sumie niewiele ich łączy, ale zawsze coś się wykombinuje. Może masz jakiś pomysł? Chętnie zacznę :>]
OdpowiedzUsuńSonny
[Witam. Może jakiś wątek z Nathanem?]
OdpowiedzUsuń[No to jestem po wątek xd Dobrze a więc mogę zaproponowac coś takiego,oboje pracują dla rodziny N. ona zmuszona on nie, mogą siękojarzyć mam dwa pomysły: pierwszy że wpadł by po nią bo Don pilnie by czegoś potrzebował i wysłałby Neala, a drugie, może przypadkowe spotkanie w głównej siedzibie bosa?:D]
OdpowiedzUsuńNeal
[Może jakieś spotkanie w klinice czy coś?]
OdpowiedzUsuń[Może Aradianie by się przytrafił jakiś przykry przypadek. Ktoś ją zawiezie do pierwszej lepszej kliniki i tam spotka Nathana. I będą sobie normalnie rozmawiać. A później okaże się, że współpracują w dwóch rywalizujących ze sobą mafiach?]
OdpowiedzUsuń