niedziela, 28 września 2014

Lekarzu, pomóż sobie sam; w ten sposób pomożesz także choremu


Nathan Nate Kehl || 1984 || Nowy Jork || Pan złota rączka czyli załatwię wszystko za odpowiednią sumę || syn swojego ojca || Pan chirurg

Od zawsze wszyscy chcieli, aby był jak ojciec. Aby walczył w imię dobra. By zła unikał za wszelką cenę. Ojciec, szanowny pan doktor przez duże "P" i "D" trzymał całą rozbrykaną czwórkę twardą ręką. Nie lubił słuchać sprzeciwu, a każdy bunt dorastającego nowego pokolenia Kehlów dosyć szybko gasił. I tak Martin został chirurgiem, Evelyn dobrą żoną i matką, Ethan anestezjologiem. Pozostał jedynie Nathan, który tak do końca nie jest pewien, co chciałby w życiu robić. Próbował zostać wojskowym, strażakiem, policjantem... Nic z tego nie wyszło. Bo nie ta kondycja, nie ten zapał, nie ta sprawność... Nie, bo laktoza.

Nathan nie wyłamał się z rodzinnego, lekarskiego kręgu. Tak jak ojciec i najstarszy brat został chirurgiem. Później postanowił opuścić rodzinne miasto, co też spotkało się z sprzeciwem ojca. Że niby tutaj był szanowanym obywatelem, bo syn Phila na pewno ma tu sporo do powiedzenia.  Nathan tylko machnął na to ręką i pojechał szukać szczęścia w świecie. 

Trafił do Chicago, gdzie był zdany sam na siebie. W prawdzie miał ukończone studia, jednak żaden ze szpitali nie chciał go zatrudnić. Do domu nie chciał wracać, więc próbował dalej. Aż w końcu nadarzyła się okazja. W 2005 roku podjął praktykę u pana Johnsona. Pan Johnson był już starym, nieco schorowanym, aczkolwiek dobrym chirurgiem, który nadal sprawdzał się w swoim zawodzie. Pozwolił Nathanowi się wykazać podczas jednej z operacji w swojej klinice. Mężczyzna miał się zjawić przed operacją, jednak zdrowie mu na to nie pozwoliło. 

Nathanowi trafił się nie byle jaki pacjent, jak to mówił jego mentor. Na pytanie, kogo młody ma operować, odpowiedział Jakiegoś Manciniego. Zdziwienie wśród lekarzy było niemałe, co też zdziwiło blondyna. Niektórzy nawet sobie z niego żarty stroili. Ale on nie dał długo z siebie się nabijać. Można by rzec, że porozstawiał wszystkich po kątach. Jak się później okazało, jego fachowa pomoc przydała się samemu Ojcu. Udało się. Pierwsza tak poważna operacja stała się przepustką dla Kehla. Współpracuje nadal z rodziną Mancini. Spełnia się w swoim zawodzie (na dodatek z sukcesami). Nie daje sobie w kaszę dmuchać. I planuje ślub z Giną (trudno powiedzieć, czy to z miłości, czy raczej z obowiązku, który nazywa się Michael).

Cokolwiek bym podczas pełnienia obowiązków zawodu mojego, a nawet poza obrębem czynności lekarskich, w życiu ludzkim zobaczył lub posłyszał, co rozgłaszanym być nie potrzebuje, przechowam w milczeniu, nigdy, nikomu, nie wypowiadając tego.

[Dziwna ta karta jest... Poprawię przy najbliższej okazji. Cytaty: Nietzche, Hipokrates. Twarz: Bastian Schweinsteiger.]



7 komentarzy:

  1. [Witam pięknie :> Niestety funkcja prawnika w rodzinie Mancini jest już zajęta :( Ale może znajdziesz dla siebie jeszcze coś ciekawego, zachęcam do przejrzenia zakładki Cosa Nostra w Dla autorów. A już tak mniej administracyjnie to zapraszam do wątku z Sonnym :)]

    Sonny

    OdpowiedzUsuń
  2. [Jasne, ochota na wątek z mojej strony zawsze jest :3]
    Anastasia

    OdpowiedzUsuń
  3. [Ana może wpaść do niego nieco poobijana, jeśli miałaby już uciekać. I mogłaby wręcz na nim wymusić, aby nic nie mówił jej ojcu :3]
    Anastasia

    OdpowiedzUsuń
  4. [ No, chciałabym wątek, ale niestety kiepsko wymyślam. :/ Z chęcią za to zacznę. ;3 ]

    Aradiana Brito

    OdpowiedzUsuń
  5. [A wątek chęcią i to jaknajbardziej, powiedz masz może njakieś pomysły? Czy coś, bo ja z chęcią zacznę, tylko niewiem jakby tu ich powiązać:)]
    Giorgia Mancini

    OdpowiedzUsuń
  6. [ Tylko z czego by to wynikło? :) ]

    Aradiana Brito

    OdpowiedzUsuń
  7. [Witam witam ;) przychodzę po wątek i może jakieś powiązanie im skręcimy, hmm? ;) Tylko na co masz ochotę bo my z Elką otwarte jesteśmy na wszystko od dramatycznych romansów po zimne wojny i skakanie sobie do gardeł ]

    Elena

    OdpowiedzUsuń